News
KIA Soul Surfing Cup 2009 - Tour Łeba

Druga edycja zawodów Kia Soul Surfing Cup rozpoczęła się w Łebie na plaży zachodniej.
W sobotę poranny deszcz trochę nas przeraził, ale później było dużo lepiej. Zgłosiło się ponad dwadzieścia osób.
Po krótkim skippers meetingu ruszyły heaty. Chcieliśmy jak najlepiej wykorzystać wiatr.
Zawodnicy ruszyli ostro do boju i już w pierwszym starciu mieliśmy bardzo zaciętą walkę.
Piotr Kozioł, po kilku manewrach zawrócił gwałtownie przy brzegu i uderzył swoim latawcem w latawiec Wojtka Juchniewicza, następnie oba splątane latawce poleciały na Łukasza Baranowskiego.

Heat został przerwany, a Piotrek zdyskwalifikowany za niebezpieczną jazdę.
Późniejsza rywalizacja przebiegała w miarę spokojnie, aż do heatu numer dwanaście. Wygrał go Maciek Czernicki prezentujący różne kombinacje kiteloop'a z backloop'ami, drugi był Wojtek „Jurgen” Juchniewicz, trzeci Grzegorz Makles, a ostatnie miejsce zajął zwycięzca zawodów z Rewy.
Łukasz Baranowski chciał zmiażdżyć rywali handle pass'em, ale wszystkie próby kończyły się upadkami i lider rankingu odpadł już w drugiej rundzie.

Do pierwszej ósemki awansowali: Maciej Tuski, Kuba Urbański, Marcin Popów, Paweł Kalita, Rafał Kliński, Wojtek Juchniewicz, Maciej Czernicki i Tomek Kowalik.
Zawodników dopingowała publiczność licznie zgromadzona na plaży. Warunki były idealne- podobnie jak w Rewie mieliśmy słońce i wiatr 4-5 w skali Beauforta.
W pojedynczej eliminacji czwarte miejsce zajął zawodnik z Łeby Rafał Kliński. Rafał punktował bardzo agresywną i innowacyjną jazdą. Trzecie miejsce zajął Kuba Urbański, który jechał bardzo płynnie i czysto. Drugi był Tomek Kowalik, który z heatu na heat płynął coraz lepiej i wykonał handle pass'a, zrobił to po raz pierwszy w życiu! Niestety w finale nie powtórzył tego manewru. Tych trzech zawodników wystartowało w Kia Soul Surfing Cup 2009 po raz pierwszy, spowodowało to ciekawe przetasowania w rankingu. Pierwsze miejsce zajął Paweł Kalita, który wykonał najwięcej najbardziej zróżnicowanych manewrów- od podstawowych skoków, przez raily i kiteloopy do próby handle pass'a.

Równie zacięte były pojedynki dziewczyn. Trzecie miejsce zajęła Lidia Berchert pływająca dużo lepiej niż w Rewie. Pierwsze miejsce jest nadal sprawą otwartą, bowiem zacięty bój toczą koleżanki Asia Kowalska i Basia Flur. Obie zajmowały na zmianę pierwsze i drugie miejsce i mają tyle samo punktów. Niedzielny finałowy pojedynek ustali kolejność na podium.
Do zawodów kobiet dołączyła Karolina Kurek, która przyleciała do nas prosto z Egiptu. Niestety Karolina pojawiła się zbyt późno i nie była klasyfikowana we freestyle'u, ale może walczyć w konkurencjach dodatkowych.

Po finałach i krótkiej przerwie zaczęliśmy podwójną eliminację. Faworyci z poprzedniej imprezy ruszyli do odrabiania strat i to oni wygrywali kolejne pojedynki. W heacie numer 31 walczyli koledzy z Rewy: Rafał Hoc i Łukasz Baranowski. Rafał pomimo wysokich kiteloop'ów musiał pogodzić się z przegraną. Łukasz odjechał czysto handle pass'a i pewnie wygrał. W następnym heacie do boju przystąpili Marcin Popów i Maciej Czernicki. Niestety wiatr osłabł i musieliśmy przerwać ich walkę. Warunki nie poprawiły się przez kolejne pół godziny i postanowiliśmy zakończyć pierwszy dzień zawodów.

Sobota była niezwykle udana, rozegrana pojedyncza eliminacja, cztery heaty kobiet, zostało 6 heatów do końca podwójnej eliminacji. Publiczność brała udział w Akademii Kitesurfingu, w zawodach i pokazach skimboardowych, grze w rugby z zawodniczkami Arki Rugby Gdynia, jazdach testowych samochodów Kia Soul i Kia Ceed. Dzieci mogły szukać skarbów wykrywaczem metalu i ścigać się na torze przeszkód.
Łukasz „Książe” Ceran


