News
Relacja z KIA Soul Surfing Cup 2009 - Tour Kołobrzeg

Trzecia edycja zawodów Kia Soul Surfing Cup 2009 odbyła się pierwszego i drugiego sierpnia. Ponownie prognozy pogody nie były zbyt optymistyczne i ponownie się nie sprawdziły.
Do Kołobrzegu przyjechało kilkunastu zawodników. W sobotę na skippers meeting'u mieliśmy piękną słoneczną pogodę i zero wiatru. Byliśmy przygotowani również na takie warunki.
Postanowiliśmy rozegrać konkurencję wakeboard. Korzystając z dzwigu zrzuciliśmy na wodę siedmioosobową motorówkę StingRay.
Zawodnicy nie mieli doświadczenia w jeździe za taką łodzią, więc najpierw mieli przejazdy treningowe. Plaża pękała w szwach, wczasowicze opalali się, kąpali, trenowali skimboard i kite pod okiem naszych instruktorów.

Wszyscy czekali na zawody. Wiatr był lekko irytujący, za mały by pływać na kajcie ale za duży by komfortowo pływać na wakeboardzie, bowiem na wodzie pojawiły się małe fale.
Po treningu i krótkiej przerwie na kolejnym skippers'ie omówiliśmy zasady
sędziowania konkurencji wakeboard.
Sędziowie i pierwsza grupa kobiet wsiedli na motorówkę i już mieliśmy startować zawody wake'a, gdy powiało ciut mocniej. Piotr "Kudłaty" Kozioł odpalił testowego kajta o powierzchni 14 metrów i zaczął pływać.
Razem z sędziami podjęliśmy ryzykowną decyzję o odwołaniu wake'a i poprosiliśmy zawodników by przygotowali kajty do startu. Średnia siła wiatru wynosiła 10 węzłów. Zorganizowaliśmy kolejny skippers meeting i wyjaśniliśmy zasady zawodów kitesurfingowych. O siedemnastej trzydzieści wystartował heat
kobiet, średnia siła wiatru wynosiła już 12 węzłów, a w szkwałach dochodziła do 14 węzłów.
Po zaciętej rywalizacji czwarte miejsce zajęła Lidia Berchert, a trzecie Karolina
Kurek.
Bardzo ciekawą walkę stoczyły koleżanki Asia Kowalska i Basia Flur.
Dziewczyny miały tyle samo punktów i były razem na pierwszym miejscu w
rankingu Kia Soul Surfing Cup 2009.
Zawodniczki wykonały podobne manewry: backloopy, skoki z grabami, raily... Basia miała problemy z płynnym odjechaniem niektórych manewrów i zajęła drugie miejsce. Asia lepiej pływała w słabym wietrze i to ona wygrała zawody oraz objęła prowadzenie w rankingu
kobiet.
Po paniach do boju ruszyli panowie. W pierwszym heacie półfinałowym jechało
pięciu zawodników. Walczyli ze sobą, małymi falami i słabym wiatrem. Tomek Kowalik po chwili zszedł z wody, źle srtymował kajta i nie był w staniebpłynąć. Czwarte miejsce zajął Cezary Lech, który nieczysto lądował swoje manewry. Trzeci był Piotr Kozioł, który zaprezentował się dużo lepiej niż w poprzednim Tour'ze w Łebie. Drugie miejsce zajął Paweł Kalita, a pierwsze Marcin Popów. Ta dwójka awansowała do finału. W drugim półfinale jechało czterech zawodników.
Czwarte miejsce zajął Paweł Staliński, który jechał na dziewięciometrowym latawcu i nie skakał za wysoko. Trzecie miejsce wywalczył Maciek Czernicki, choć był bardzo blisko drugiego miejsca. Maciek wykonał kiteloop'a, raily, skok transition.

Wojtek Juchniewicz wykonał dwa różne kiteloop'y, raily,
skok transition i raily do blind'a przy którym się wywrócił. Te manewry dały
mu drugie miejsce i awans do finału. W tym półfinale zwyciężył Kuba
Urbański.
Po krótkiej przerwie ruszył finał. Publiczność dopingowała naszych
zawodników, którzy walczyli ostro. Ten heat był bardzo zacięty. Zawodnicy po skokach wypadali ze strefy zawodów po czym biegli brzegiem pod wiatr, wjeżdżali w strefę zawodów, wykonywali kolejne skoki, wypadali ze
strefy, znowu biegali i tak w kółko przez 6 minut.
Ostatecznie czwarte miejsce w zwodach zajął Paweł Kalita. W finale pokazał skok z grabem, backloopa i raily. Widać dobrze, że ten zawodnik lubi silniejsze wiatry. Na trzecim miejscu wylądował Wojtek "Jurgen" Juchniewicz. "Jurgen" waży prawie 90 kilogramów i mocno
wszystkich zaskoczył wykonując tak dobrze manewry na słabym wietrze. Wykonał
różne kiteloop'y, skoki transition i raily do blind'a z surface handle pass'em "prawie" odjechanym. O pierwsze i drugie miejsce zacięty bój toczyli Marcin Popów i Kuba Urbański. Chłopaki trenują razem i czasem finał wyglądał jak pływanie synchroniczne. Obaj wykonywali skoki transition, grab'y, back loop'y, backloop'y do switch'a, raily, raily do switch'a. Marcin Popów dołożył jeszcze skok one foot, surface handle pass'a i próbę handle pass'a i
to on zwyciężył w Kołobrzegu. Kuba Urbański zajął drugie miejsce w zawodach,
ale wystarczyło mu to by objąć prowadzenie w rankingu Kia Soul Surfing Cup 2009.
Po zawodach wyszedłem na wodę i razem z zawodnikami mieliśmy półgodzinny
trening oraz pokaz Freestyle, który i nam i publiczności na plaży sprawił dużo radości.
Niedzielny poranek wyglądał identycznie jak sobotni, słońce, tłum plażowiczów i zero wiatru.
W południe rozegraliśmy konkurencję kiterooming, czyli akrobacje na brzegu - zawodnicy ćwiczą na kiterooming'u handle pass'y na sucho zanim zaczną próbować ich na wodzie. Do pokazu zgłosiło się pięciu zawodników. Piąty był Paweł Staliński, a czwarty Piotr Kozioł. Chłopaki pokazali różne wariacje klasycznego handle passa. Trzeci był Paweł Kalita, który dorzucił kiteloop'a z handle pass'em. Drugie miejsce zajął Kuba Urbański, który wykonał najwięcej manewrów. Kiterooming wygrał Tomek Kowalik wykonując
najładniej swoje akrobacje.
Wiatr nie pojawił się i o czternastej zakończyliśmy zawody. Mamy już trzy rozegrane edycje.
A finał już w najbliższą sobotę. Jeśli powieje to zawodnicy będą mogli po
czwartej edycji odrzucić swój najgorszy wynik. Pozycje w rankingu mogą się zmienić, będzie bardzo ciekawie.
Zakończenie Pucharu Polski Amatorów Kitesurfingu KIA Soul Surfing Cup 2009 odbędzie się już w najbliższą sobotnią noc nad morzem na wysokości kempingu Solar na Półwyspie Helskim.
Serdecznie zapraszamy i do zobaczenia!
Łukasz "Książę" Ceran

